W centrum uwagi znalazły się powidła olenderskie przygotowywane z buraków. Odwiedzający mogli poznać tajniki ich wytwarzania i spróbować różnych wersji tego przysmaku – zarówno bez dodatków, jak i wzbogaconych o dynię czy jabłka. Na kiermaszu nie zabrakło również lokalnych producentów, którzy prezentowali swoje wyroby, w tym miody, sery i domowe przetwory. Regionalne smaki można było odkrywać także podczas degustacji potraw inspirowanych kuchnią olenderską. Przygotowano je według tradycyjnych receptur, wykorzystując m.in. stare odmiany ziemniaków uprawianych na poletku edukacyjnym skansenu.
Powidlarnia była także okazją do przyjrzenia się z bliska dawnym technikom rzemieślniczym, a nawet samodzielnego spróbowania swoich sił w tej dziedzinie. Podczas warsztatów uczestnicy poznawali tajniki tkania, garncarstwa i haftu. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również tworzenie jesiennych dekoracji. Z naturalnych materiałów powstawały wianki oraz kadzidła z takich roślin jak szałwia i lawenda. Z kolei haftowane ozdoby nawiązujące do domowych przetworów pokazywały, że nawet zwykły słoik może zyskać wyjątkowy charakter.
Nie zabrakło również spotkań z literaturą i teatrem. Gościem wydarzenia był Maciej Falkowski, autor książki „Nasi Niemcy”, wydanej przez Wydawnictwo Czarne. Najmłodsi mogli natomiast obejrzeć spektakl lalkowy „Okruchy Słońca” Teatru Gracholka. Przedstawienie opowiadało o czterech porach roku i leśnych zwierzętach, łącząc zabawę z opowieścią o zmieniającej się przyrodzie. Zwieńczeniem programu artystycznego był koncert „Studnia Dźwięków” Karoliny Matuszkiewicz – wokalistki, kompozytorki i laureatki 26. edycji Festiwalu Polskiego Radia „Nowa Tradycja”.
Powidlarnia 2026 pokazała, że dawne receptury, rzemiosło i lokalne zwyczaje wciąż mogą łączyć ludzi i budzić zainteresowanie kolejnych pokoleń. Spotkanie w Wiączeminie Polskim było nie tylko okazją do poznania olenderskiego dziedzictwa, ale również do doświadczenia go poprzez smak, muzykę i własnoręczną pracę.

Napisz komentarz
Komentarze