Po raz pierwszy w tym sezonie dwa płockie zespoły spotkały się ze sobą w wojewódzkim półfinale Pucharu Polski. Beniaminek Ligi Centralnej okazał się w pucharowym pojedynku zdecydowanie lepszy, wygrywając 43:21.
W lidze należało się spodziewać całkiem innego widowiska, jednak i tym razem podopieczne trenera Marcina Krysiaka od początku wzięły sprawy w swoje ręce, kontrolując przebieg wydarzeń na placu gry. Występujący w roli gospodarza ekipa SMS dopiero w końcówce pojedynku zdołała zerwać się do walki na tyle mocno, by wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Radość podopiecznych trenera Krzysztofa Kisiela nie trwała jednak długo. Jutrzenka błyskawicznie odzyskała kontrolę nad grą i ostatecznie wygrała różnicą pięciu bramek. Doskonale w bramce spisywała się Kinga Kamecka, która wybrana została najlepszą zawodniczką tego spotkania.
– Rywalki postawiły trudne warunki i nie było łatwo o wygraną, ale to my okazałyśmy się lepsze i zasłużenie zainkasowałyśmy trzy punkty. Cieszymy się ze zwycięstwa, które pozwoli nam awansować w tabeli. Cała drużyna nabierze więcej pewności siebie. Przed nami bardzo trudne spotkanie z Koroną Kielce, ale jesteśmy gotowe na 60 minut walki i sprawienie niespodzianki – powiedziała w pomeczowym komentarzu Kinga Kamecka.
W niedzielę 18 października o godzinie 13.00 Jutrzenka zmierzy się w Blaszak Arenie z jednym z Koroną Handball Kielce. Obecny lider Ligi Centralnej Kobiet, jeden z faworytów do awansu, w ostatniej kolejce pewnie pokonał Energa Sambor Tczew 33:27 (17:13). Korona w tym sezonie jest jednym z trzech zespołów – obok MTS Trendy Top Żory i Enea Piłką Ręczną Poznań – z kompletem zwycięstw. Zespół z Kielc ma jednak zdecydowanie najlepszy bilans bramkowy. Jednym z atutów „Koroneczek” jest gra zespołowa. Spotkanie w Blaszak Arenie będzie bez wątpienia ciekawe, a Jutrzenka Płock będzie chciała sprawić sensację. W dotychczasowych spotkaniach podopieczne trenera Marcina Krysiaka pokazały, że są w stanie nawiązać walkę z każdym, a o braku ostatecznego powodzenia często decydowało małe doświadczenie na tym szczeblu rozgrywek.
– Mamy swoje problemy nad którymi pracujemy. Musimy szukać punktów w każdym meczu niezależnie z kim i gdzie będziemy grały. Za nami dopiero cztery spotkania. Do końca ligi będzie się wiele działo. Takie mecze jak z SMS, czy za chwilę z Koroną są ważne pod wieloma względami. Punkt w meczu z Koroną dla każdego w tej lidze będzie bonusem. Wiemy, z kim zagramy. Wiemy, jak zagrać, by postawić się tak mocnej drużynie. Zrobimy wszystko, by w niedzielę zejść z parkietu z podniesioną głową – mówi rozgrywająca Jutrzenki, Dominika Sikora.

Napisz komentarz
Komentarze