Znakomity pianista jazzowy Krzysztof Herdzin przygotował pełne uroku i świeżości wersje utworów, które znamy z kultowego Kabaretu Starszych Panów. Nowe opracowania nie straciły nic ze swojej melodyjności i elegancji, a przy tym okazały się zachwycające w wersji jazzowej.
Łączący muzyczną precyzję z naturalnością interpretacji i szczególną wrażliwością na słowo Wojciech Myrczek dysponuje jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiego jazzu.
Spotkanie dwóch tak wielkich muzycznych osobowości musiało skończyć się czymś absolutnie niezwykłym. I tak właśnie się skończyło.
Twórczość Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego to od wielu lat jedno z najważniejszych zjawisk w historii polskiej piosenki. Niezwykle elegancka muzyka cudownie współgra z tekstami, które pełne są subtelnego humoru, przewrotności i melancholii. Miłość, tęsknota, przemijanie i ludzkie słabości to tematy aktualne w każdym czasie, pod każdą szerokością i długością geograficzną. Nic dziwnego, że piosenki z Kabaretu Starszych Panów nie tracą nic ze swojej świeżości.
Duet Myrczek – Herdzin mógłby „pójść na skróty” i odtworzyć dawne wykonania, próbując wykonać je „jeden do jednego”. Muzycy uznali jednak, że byłoby to zbyt proste i zbyt oczywiste. A przecież dla dobrego jazzmana każdy gatunek muzyki może stać się zaproszeniem do poszukiwania nowych brzmień. Tak właśnie było w tym przypadku.
Krzysztof Herdzin zaaranżował poszczególne utwory, wydobywając nich harmoniczne bogactwo, lekkość i otwartość na improwizację. Na tle pełnej subtelności muzyki bardzo mocno wybrzmiewały słowa Jeremiego Przybory – zaskakująco aktualne, a przy tym inteligentne i pełne finezji.
Ciekawostką była „Piosenka z trupem” (znana też jako „Sytach”) wykonywana kiedyś przez Bronisława Pawlika. Herdzin i Myrczek znacząco odbiegli od oryginalnej stylistyki, wykonując piosenkę w wersji hip hopowej. Słuchając jej, można było przypomnieć sobie tytuł piosenki grupy Various Manx „Wszystko się może zdarzyć”.
Koncert „Piosenka jest dobra na wszystko” powinni obejrzeć nie tylko miłośnicy nieśmiertelnych piosenek Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory, ale również – a nawet przede wszystkim – wszyscy, którym wydaje się, że jazz to muzyka bardzo ciężka w odbiorze, która nadaje się wyłącznie dla wąskiej grupy odbiorców. Wypada na zakończenie podziękować Muzeum Mazowieckiemu w Płocku za przybliżanie nam tego właśnie gatunku muzyki i udowadnianie, że jest godzien naszej uwagi.
Napisz komentarz
Komentarze