Reklama

Publiczność dostała solidnego kopa (energetycznego)

To był koncert jedyny w swoim rodzaju. Legendarny Ryszard Wolbach, doskonały chór Vox Singers oraz elektryzująca formacja Doktor Gri to zestaw, który jest gwarancją niesamowitych muzycznych emocji.
Publiczność dostała solidnego kopa (energetycznego)
Koncert w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki, który był kolejnym wydarzeniem zorganizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Chóru Vox Singers z cyklu Gramy dla Płocczan, rozpoczęli Ryszard Wolbach i towarzyszący mu na akordeonie Robert Krajewski. Obaj panowie wystąpili latem podczas jednego z Muzycznych Czwartków na Płockiej Starówce. Wówczas jednak Robert Krajewski grał na instrumentach klawiszowych.
Zaczęło się zgodnie z chronologią – od pierwszych utworów, które bohater wieczoru wykonywał wiele lat temu z grupą Babsztyl. Później przyszedł czas na piosenki z czasów Harlemu i te, które powstały gdy Ryszard Wolbach postanowił występować jako solista.
Gdy duet Wolbach/Krajewski opuścił scenę, do akcji wkroczył chór Vox Singers. Zdobywcy niezliczonej wręcz ilości nagród zdobywanych na międzynarodowych konkursach, olimpiadach i mistrzostwach chóralnych, od lat realizują projekt „Śpiewamy dla Płocczan”, który cieszy się olbrzymią popularnością. Trudno się temu dziwić. Z jednej strony bowiem sam chór to gwarancja najwyższej jakości. Z drugiej – to samo powiedzieć można o zapraszanych do wspólnego śpiewania gościach, wśród których byli m.in. Alicja Majewska z Włodzimierzem Korczem, Grażyna Łobaszewska, Krystyna Prońko, Ania Rusowicz i Artur Andrus. Chórzyści zaprezentowali kilka utworów ze swojego repertuaru. Wśród nich nie mogło zabraknąć piosenek, które przyniosły międzynarodowe laury, po czym ustąpili miejsca na scenie lubelskiej formacji Dr Gri. Ta niezwykle energetyczna kapela dała się poznać w Płocku podczas jubileuszowego koncertu Ryszarda Wolbacha. Płocki bard nie ukrywa, że mocno zaprzyjaźnił się z muzykami, którzy potrafią podczas swoich występów bawić się równie dobrze jak widzowie.
W ostatniej części na scenie pojawili się wszyscy uczestnicy koncertu, a widownia dosłownie odleciała z emocji, które udzielały się absolutnie każdemu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama