Ponad dwa razy więcej surowców, niż początkowo przewidywano. ORLEN Upstream Norway wraz z partnerami zakończył wiercenia rozpoznawcze na złożu Afrodyta na Morzu Północnym. Wyniki wskazują na ogromny potencjał tego obszaru. Zasoby gazu przypadające na polski koncern przekraczają 4 miliardy metrów sześciennych. Złoże Afrodyta znajduje się na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, na północny zachód od Bergen. Pierwsze wiercenia przeprowadzono tam niemal 20 lat temu. Wówczas nie udało się jednoznacznie potwierdzić, czy wydobycie będzie opłacalne. Rozwój technologii pozwolił jednak wrócić do projektu i ponownie zbadać jego możliwości.
Najnowsze wyniki okazały się znacznie lepsze od wcześniejszych prognoz. Początkowo całkowite zasoby wydobywalne szacowano na około 50 milionów baryłek ekwiwalentu ropy naftowej. Obecnie operator złoża, firma Equinor, ocenia je na 77–180 milionów baryłek. Średnia wynosi 128 milionów, z czego ponad 32 miliony przypadają na ORLEN.
– Już wstępna analiza pozwoliła ponad dwukrotnie podnieść szacunki zasobów wydobywalnych Afrodyty. To oznacza, że złoże może być większe niż Omega Alfa, największe odkrycie na Szelfie w ostatnich latach, w którym ORLEN również uczestniczył – podkreśla Wiesław Prugar, wiceprezes zarządu ORLEN ds. Upstream.
Polski koncern posiada 25 procent udziałów w Afrodycie, które przejął od Vår Energi w 2026 roku. W projekcie uczestniczą również Equinor, DNO i Wellesley Petroleum. Większe zasoby zwiększają szanse na rozpoczęcie wydobycia. Jednym z rozważanych rozwiązań jest połączenie Afrodyty z istniejącą infrastrukturą pobliskiego złoża Kvitebjørn. Pozwoliłoby to ograniczyć koszty inwestycji i przyspieszyć uruchomienie produkcji. Afrodyta może również otworzyć drogę do zagospodarowania kolejnych zasobów w tej części Morza Północnego. ORLEN analizuje także inne norweskie złoża niekonwencjonalne, w tym Victorię, uznawaną za największe niezagospodarowane złoże gazu w Norwegii.
Wyniki prac na Afrodycie to ważny element rozwoju działalności wydobywczej ORLEN. Nowoczesne technologie pozwalają sięgać po zasoby, których eksploatacja jeszcze kilkanaście lat temu była trudna lub nieopłacalna. Choć decyzja o rozpoczęciu produkcji jeszcze nie zapadła, najnowsze szacunki zwiększają potencjał inwestycji i mogą w przyszłości wzmocnić dostęp koncernu do własnych źródeł gazu.

Napisz komentarz
Komentarze