Reklama

Strażnicy pomogli seniorce

Starsza pani ubrana w letni strój stała na chodniku i wyraźnie nie wiedziała, w jakim kierunku powinna się udać. Twierdziła, że nie mieszka w Płocku i nie wie, jak tu trafiła.
Strażnicy pomogli seniorce
W czwartek 29 listopada około godz. 15.00 dyżurny straży miejskiej otrzymał informację o starszej kobiecie, która stoi na chodniku przy ulicy Miodowej i wygląda na zagubioną. Gdy na miejscu pojawili się strażnicy, wskazano im starszą panią, której strój zdecydowanie nie pasował do niskiej temperatury panującej na dworze. Seniorka miała na sobie letnią bluzkę, spodnie i kapcie na nogach. Kobieta została zaproszona do radiowozu, gdzie mogła się ogrzać. Została okryta kocem termicznym. Nie miała na sobie żadnych widocznych ran, otarć czy zadrapań. Strażnicy chcieli ustalić, jak nazywa się kobieta i gdzie mieszka. Starsza pani nie była w stanie wyjaśnić, co robi na ulicy Miodowej. Nie wiedziała, skąd przyszła, gdzie zamierza iść, czy ma rodzinę. Nie miała przy sobie kluczy, telefonu i żadnych dokumentów. Podała nazwisko i wiek, ale nie była pewna, czy naprawdę tak się nazywa. Twierdziła, że mieszka w Bodzanowie. Nie wiedziała jednak, jak wyszła z domu i jak dotarła do Płocka.
Na miejsce zdarzenia wezwany został patrol policji, który podjął dalsze czynności zmierzające do ustalenia miejsca zamieszkania kobiety. Policja ustaliła ostatecznie, że kobieta ma 74 lata i jest mieszkanką Płocka. Seniorka trafiła już do rodziny.
– Pamiętajmy, aby osoby starsze, które mają problemy z pamięcią, wyposażać w numery telefonów do najbliższych. Dzięki temu służby mogą szybciej ustalić wszelkie informacje, które pomogą w bezpiecznym powrocie osoby do rodziny – apeluje Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy straży miejskiej w Płocku.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama