Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej w Płocku nieprzerwanie od 2006 roku organizuje Akcję Paczka. Nie przeszkodziła im pandemia, nie przeszkodził wybuch wojny. Raz wprawdzie zdarzyło się, że płoccy harcerze nie pojechali z przygotowanymi przez siebie paczkami, ale paczki dotarł wówczas do adresatów zbiorowym transportem.
– Póki mamy siły i możemy liczyć na darczyńców, którymi są mieszkańcy Płocka, jeździmy i będziemy jeździć, aby dać chociaż trochę radości tym, którzy tak bardzo tej radości potrzebują – powiedział nam Piotr Sztybór, organizator Płockiej Akcji Paczka.– Cieszę się, że w tym roku udało się przygotować 220 paczek oraz 100 reklamówek ze słodyczami.
Jedna z najstarszych trwających akcji humanitarnych – ZHR-owska Akcja Paczka – została zainicjowana w 1996 roku. Płock dołączył do niej dziesięć lat później. Organizatorzy cieszą się, że ich działania od początku odbierane są bardzo pozytywnie. Niektórzy decydują się na pomoc rzeczową, która obejmuje przede wszystkim artykuły spożywcze o przedłużonej trwałości. Inni przekazują pieniądze, dzięki którym można dokupić najbardziej potrzebne produkty.
Tegoroczna edycja Akcji Paczka była największą z dotychczasowych – nie tylko pod względem liczby przygotowanych paczek. Chodzi również o ich ciężar.
Honorowy patronat nad jubileuszową edycją Akcji Paczka objął biskup płocki Szymon Stułkowski, który wyraźnie ucieszył się, że może patronować tak zaszczytnej akcji. Życząc harcerzom powodzenia, zaznaczył, że docenia służbę dla drugiego człowieka.
Płocki ZHR od kilku lat jeździ z paczkami do dwóch ukraińskich miejscowości – Kostopola i Zdołbunowa koło Równego. Tamtejsze środowiska harcerskie i polonijne, które mają doskonałe rozeznanie w terenie i wiedzą, komu pomoc jest najbardziej potrzebna. Tym razem nasi harcerze wybrali się w skromnym, czteroosobowym składzie, więc nie byli w stanie roznieść wszystkich paczek. Dlatego te,które pozostały, trafiły do miejscowej harcówki, a miejscowi dystrybucją.
Napisz komentarz
Komentarze