Podczas sylwestrowego wieczoru w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej wybrzmiały typowo zabawowe utwory Abby, Michaela Boltona, Krzysztofa Krawczyka, Jennifer Lopez, czy Zbigniewa Wodeckiego.
Były również piosenki mniej oczywiście kojarzące się z zabawą sylwestrową – między innymi „Płonąca stodoła” Czesława Niemena czy „Aleja gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej. Utwory te wybrane zostały absolutnie nieprzypadkowo, ponieważ to właśnie w nich artyści mogli zaprezentować w pełni swoje nieprzeciętne możliwości wokalne.
Solistom – poza Płocką Orkiestrą Symfoniczną – towarzyszył również zespół instrumentalny w składzie: Daniel Popiałkiewicz – gitara, Jarosław Stokowski – gitara basowa, Łukasz Łapiński – perkusja. Na instrumentach klawiszowych zagrał i Artur Jurek, który był również aranżerem wszystkich utworów wykonywanych podczas koncertu.
Prowadzący koncert Mariusz Korpoliński mieszka i pracuje w Olsztynie, ale wywodzi się z Płocka i właśnie tutaj stawiał pierwsze kroki w branży dziennikarskiej. Nie omieszkał kilka razy wspomnieć o swoich korzeniach, co było niezwykle ciepło przyjmowane przez publiczność. Tak było, gdy wyznał, że wychowywał się na Międzytorzu, gdzie niektórym szybciej rosły mięśnie. Najbardziej owacyjnie jednak przyjęto złożone przez konferansjera życzenia, aby wszyscy widzowie w 2026 roku czuli się równie dobrze, jak Wisła Płock w ekstraklasie.
Po raz pierwszy Sylwester z Orkiestrą zorganizowany został w 2004 roku, a jego gwiazdą był wówczas stojący za pulpitem dyrygenckim Maciej Niesiołowski. Koncert „Z batutą i humorem” przypadł do gustu publiczności, która z chęcią uczestniczyła w kolejnych sylwestrowych koncertach. Chętnych do ich oglądania jest zawsze tak wielu, że płoccy symfonicy prezentują się w sylwestrową noc dwukrotnie.
Napisz komentarz
Komentarze