Reklama
Reklama

To nie była spokojna noc

Noc sylwestrowa była czasem wzmożonej służby dla płockich policjantów, którzy zanotowali 112 interwencji między godz. 16.00 31 grudnia a godz. 8.00 1 stycznia.
To nie była spokojna noc

Około 22.30 w Wyszogrodzie mężczyzna widząc kierowcę, którego zachowanie wskazywało na wcześniejsze spożycie alkoholu, odebrał mu kluczyki od samochodu, po czym powiadomił policję. Gdy na miejscu zdarzenia pojawili się mundurowi, okazało się, że siedzący za kierownicą 37-latek miał w organizmie ponad w promile alkoholu. Okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

W pojeździe znajdowała się również para 32-latków z dziesięciomiesięcznym dzieckiem. Mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu, a kobieta ponad 1,5 promila. Dziecko, z objawami wyziębienia zostało przekazane pod opiekę medyczną i socjalną. Mimo stanu wskazującego na spore spożycie dwaj mężczyźni z kobietą i małym dzieckiem wybrali się w podróż samochodem w poszukiwaniu alkoholu.

Około godziny 0.30 znajdujący się na pazie zieleni 44-latek wtargnął pod koła nieoznakowanego samochodu policyjnego z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Poruszający się nim funkcjonariusze udawali się właśnie na interwencję.

Siedzący za kierownicą 24-letni funkcjonariusz, chcąc uniknąć potrącenia pieszego, odbił w kierunku środkowego pasa ruchu, gdzie uderzył w samochód Cupra, którym kierował 25-latek, następnie zaś w poruszającą się prawym pasem Skodę, za kierownicą której siedział 32-latek. Wszyscy kierujący byli trzeźwi, czego nie dało się powiedzieć o pieszym. Badanie mężczyzny, który wtargnął na jezdnię, wykazało, że ma on niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jadący jako pasażer 29-letni funkcjonariusz doznał obrażeń ciała.

Policjanci sporządzili dokumentację i zabezpieczyli ślady, aby wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama