Gwiazdą wieczoru będzie Roby Lakatos, który wraz ze swoim zespołem zabierze wszystkich w magiczną podróż do nostalgicznego świata węgierskiej puszty, w świat muzyki klasycznej, otwartej improwizacji i muzyki świata. Wszystko to okraszone będzie gorącą i namiętną wirtuozerią skrzypiec.
Roby Lakatos wymyka się jakimkolwiek kwalifikacjom. Potrafi być perfekcyjnie doskonałym wirtuozem, szalonym cygańskim skrzypkiem, uduchowionym klezmerem, ale też rasowym jazzmanem i kompozytorem. Pochodzi z rodu legendarnego króla romskich skrzypków Janosa Bihariego. Debiutował jako prymista zespołu cygańskiego, gdy miał zaledwie dziewięć lat. Ukończył z pierwszą lokatą budapeszteńskie Konserwatorium im. Beli Bartoka.
Był ulubieńcem legendarnego Yehudi Menuhina, z wielką swobodą porusza się między jazzem, muzyką klasyczną, muzyką węgierskich Romów, muzyką klezmerską. W ciągu ponad czterdziestoletniej kariery współpracował z Franz Liszt Chamber Orchestra, formacją Klezmer Karma, z divami sceny operowej Marthą Argerich, Myriam Fuks, ze śpiewaczką̨ jidysz Myriam Fuks, akordeonistą Aldo Granato, skrzypkami Stéphane Grappellim i Vadimem Repinem oraz trębaczem Randy Breckerem.
Podczas płockiego koncertu na koncertowych cymbałach zagra wirtuoz, jeden z czołowych węgierskich cymbalistów młodego pokolenia – Jenő Lisztes. Przy fortepianie zasiądzie wirtuoz, improwizator – Kalman Cseki.
Nie zabraknie również polskich akcentów. Poza gospodarzami – Płocką Orkiestrą Symfoniczną podziwiać będziemy doskonałą skrzypaczkę Annę Wandtke, na akordeonie zagra wszechstronny gdański akordeonista Paweł Zagańczyk, a na kontrabasie solista, kameralista, eksperymentator, założyciel wielu zespołów – Sebastian Wypych.
Warto podkreślić, że Annę Wandtke, Pawła Zagańczyka i Sebastiana Wypycha mogliśmy podziwiać podczas 27. Letniego Festiwalu Muzycznego w niezwykłym spektaklu muzycznym „Vivaldi, Osiecka – Nowe Cztery Pory Roku”. Ponadczasowe dzieło Antonio Vivaldiego, cieszy miłośników pięknej muzyki już od 300 lat. Tym razem słuchaliśmy go w nowatorskim, „nieortodoksyjnym” opracowaniu, które zachwyciło publiczność. Nie brakowało w nim improwizacji swobodnie przemykających w różnych muzycznych stylistykach. A wisienką na torcie okazała się elektryzująca wokaliza wykonana przez Annę Wandtke.
Kto w auli im. Kajetana Morykoniego w Liceum Ogólnokształcącym im. Marszałka. Stanisława Małachowskiego podziwiał spektakl „Vivaldi, Osiecka – Nowe Cztery Pory Roku”, nie będzie miał problemów ze zrozumieniem, dlaczego tak uniwersalny artysta swobodnie poruszający się między wieloma muzycznymi stylistykami jak Roby Lakatos wybrał do wspólnego koncertowania tych właśnie muzyków.
Napisz komentarz
Komentarze