Posterunkowy Arkadiusz Lewiński, który miał akurat dzień wolny od służby, przejeżdżał przez Zieluń. Na jednej z ulic, zauważył, że przy zaparkowanym na drodze pojeździe zebrała się grupka zdenerwowanych osób. Okazało się, że w samochodzie znajduje się mąż kobiety, która stała przy aucie. Wcześniej mężczyzna łapał się za klatkę piersiową i mówił, że czuje piekący ból, po czym zasłabł.
Policjant ocenił czynności życiowe 72-latka, który nie reagował na kierowane do niego słowa i nie oddychał. Funkcjonariusz nakazał kobiecie wezwanie pomocy, sam zaś wyciągnął mężczyznę z pojazdu, ułożył na poboczu i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Nie przerywał podjętych czynności aż do przyjazdu zastępu Ochotniczej Straży Pożarnej w Zieluniu. Strażacy ochotnicy, którzy dysponowali automatycznym defibrylatorem zewnętrznym, włączyli się do resuscytacji, używając również AED do chwili przywrócenia mężczyźnie funkcji życiowych. Karetka, która przyjechała na miejsce zdarzenia, przewiozła 72-latka do szpitala.
Napisz komentarz
Komentarze