Reklama
Reklama

Koncert, który długo pozostanie w naszej pamięci

Koncert „Muzyka teatralna minionego pięćdziesięciolecia” zamknął obchody Jubileuszu 50-lecia Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku. To było wydarzenie, które na długo pozostanie w pamięci widzów.
Koncert, który długo pozostanie w naszej pamięci

Autor: Tv Mazowsze

Na wniosek swojego przewodniczącego – Artura Jaroszewskiego – Rada Miasta Płocka uchwaliła, że rok 2025 będzie świętowany jako Rok Teatru Płockiego. Przez całe 12 miesięcy obchodziliśmy rozmaite wydarzenia związane z jubileuszem 50-lecia Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego.
Finałem tej wielkiej celebracji był niepowtarzalny koncert Płockiej Orkiestry Symfonicznej im. Witolda Lutosławskiego „Muzyka teatralna minionego pięćdziesięciolecia”. Za pulpitem dyrygenckim stanęła Elżbieta Tomala-Nocuń. W koncercie, który z właściwym sobie wdziękiem poprowadzili Marek Walczak i Adam Gradowski, nie zabrakło również miejsca na popisy płockich aktorów, którzy śpiewali i recytowali fragmenty spektakli prezentowanych w minionym pięćdziesięcioleciu na deskach płockiego teatru.
Sekretarz województwa mazowieckiego – dyrektor generalny Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie Waldemar Kuliński oraz dyrektor płockiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego Tomasz Kominek wręczyli Krzysztofowi Misiakowi, kierownikowi muzycznemu teatru, medal Pro Mazovia za wybitne zasługi w działalności muzycznej i kulturalnej w regionie. Na tym zakończyła się część oficjalna koncertu, idealnie pasująca do klimatu wydarzenia, które swój kształt zawdzięczało właśnie doskonałemu gitarzyście.
Nie sposób wymienić wszystkie utwory, których mieliliśmy przyjemność wysłuchać. Nie można jednak nie wspomnieć kompozycji wielkich postaci polskiej sceny muzycznej: Tadeusza Woźniaka do „Mistrza i Małgorzaty” oraz Marka Bilińskiego i Wojciecha Trzcińskiego do „Brata naszego Boga”. Wokalnie klasą dla siebie byli Magda Tomaszewska śpiewająca pieśń z „Opowieści Droida” oraz Mariusz Pogonowski, który w piosence do „Lekkoducha” połączył genialne warunki wokalne z wielkim talentem aktorskim.
Nie zabrakło również okazji do wzruszeń. Pierwszą był przygotowany przez Piotra Bałę film „Jubileusz – impresje”, w którym zaprezentowane zostały postaci aktorów i pracowników teatru, których nie ma już wśród nas. Drugą – kompozycja do spektaklu odwołanego Hanocha Levina „Udręka życia”. Jej zaplanowana na listopad 2023 roku premiera została odwołana z powodu śmierci bardzo przez publiczność lubianej płockiej aktorki Hanny Zientary-Mokrowieckiej. Gdy Marek Walczak kończył śpiewać skomponowaną przez Krzysztofa Misiaka piosenkę z tego spektaklu i powiedział „Haneczko, pamiętamy”, wielu widzom po policzkach popłynęła łezka wzruszenia.
Mocnym, rockowym akcentem były dwie gitarowe solówki Krzysztofa Misiaka z utworów do skomponowanych przez niego do „Rodziny” Antoniego Słonimskiego oraz „Hotelu Westminster” Raya Cooneya.
W nietypowym dla siebie repertuarze doskonale czuli się płoccy symfonicy, którzy nieczęsto mają okazję grywać muzykę o charakterze ilustracyjnym, która ma podkreślać emocje postaci i ilustrować wydarzenia na scenie, a przy tym wspierać i wzbogacać akcję, budując nastrój. Muzyka teatralna, podobnie jak filmowa, podkreśla dramatyzm poszczególnych sytuacji. Może być odpowiednio stylizowana w zależności od czasu i miejsca akcji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama