Reklama
Reklama

Pies w zamkniętym aucie na mrozie

Strażnicy miejscy zostali wezwani do psa, który siedział zamknięty w samochodzie, gdy na dworze panował siarczysty mróz.
Pies w zamkniętym aucie na mrozie

Autor: Straż Miejska Płock

W niedzielę 1 lutego po godzinie 16.00 dyżurny straży miejskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące psa, który został zamknięty w samochodzie zaparkowanym przy ul. Jana Pawła II. Gdy strażnicy dotarli we wskazane miejsce, zauważyli białego busa, w którym zamknięty był średniej wielkości pies.
Zimna maska pojazdu wskazywała, że pojazd był unieruchomiony już od dłuższego czasu. W myśl art. 35 ustawy o ochronie zwierząt pozostawienie psa w aucie na mrozie traktowane jest jako znęcanie się nad zwierzęciem. Na miejsce zdarzenia wezwana została także policja. Mundurowi zdołali ustalić numer telefonu właściciela pojazdu. Gdy zjawił się od przy samochodzie, stwierdził, że składał wizytę krewnym. Nie spodziewał się, że zajmie to tak wiele czasu. Pies został w samochodzie, ponieważ rodzina ma koty.
Gdy samochód został otwarty, pies dobrze zareagował na właściciela. Stan zwierzęcia na szczęście był dobry. W rozmowie ze strażnikami 47-latek, nie ukrywał, że jego zachowanie było nieodpowiedzialne. Prawdopodobnie pies przebywał w aucie przez około 1,5 godziny.
– Przypominamy, że przy mrozach nie wolno pozostawiać zwierząt w samochodach. Nawet psy i koty, mimo naturalnego futra, są narażone na wychłodzenie, które może być dla nich śmiertelne – mówi Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.

 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama