Pies uwiązany był na krótkim i splątanym łańcuchu, chociaż na dworze panował kilkustopniowy mróz. W kojcu, w którym znajdowało się zwierzę, stały dwie budy. Żadna z nich nie była ocieplona. Buda, do której przywiązany był czworonóg, nie miała połowy dachu. W miejscu, gdzie powinno być posłanie, leżał śnieg.
Pies nie miał dostępu do wody i jedzenia, a jego sierść była skołtuniona i brudna. Zwierzę było łagodne. Właścicielka nie była w stanie określić, jak długo przebywało w takich warunkach. 28-latka nie dysponowała książeczką szczepień czworonoga, można więc przypuszczać, że nie był on szczepiony.
Strażnicy miejscy podjęli w tej sytuacji jedyną słuszną decyzję, zabierając psa do schroniska. Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg, który, zajmą się właściwe służby.
Napisz komentarz
Komentarze