We wtorek 10 lutego o godzinie 19.00 Orlen Wisła Płock w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzy się z AZS AGH Kraków. Rywal nafciarzy to jedna z najciekawszych ekip występujących obecnie w Lidze Centralnej. Zespół, który prowadzą trenerzy Adrian Ziaja i Sławomir Karwowski, plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Po piętnastu kolejkach ma na swoim koncie 31 punktów.
Najlepszym strzelcem krakowskiej ekipy jest skrzydłowy Stanisław Malinowski, który zdobył 85 bramek w 15 meczach. Do kluczowych graczy zaliczają się również grający na kole Korneliusz Małek oraz Konrad Kisiel.
Orlen Wisła na krajowym podwórku w sezonie 2025/2026 nie ma sobie równych. Przed oficjalnym rozpoczęciem rozgrywek musiała wprawdzie uznać wyższość Industrii w meczu o Super Puchar Polski, ale zrekompensowała sobie tę porażkę w lidze, wygrywając w Kielcach różnicą pięciu bramek. Atuty ekipy prowadzonej przez trenera Xaviego Sabate to połączenie siły fizycznej z wysoką kulturą gry, skutecznością i powtarzalnością. Nafciarze doskonale bronią, ale wcale nie gorzej czują się w ofensywie. Bez względu na to, czy rozgrywają atak pozycyjny, czy kontratak w pierwsze lub drugie tempo.
Orlen Wisła dysponuje bardzo mocnym, a przy tym niezwykle wyrównanym składem. Największe gwiazdy zespołu to Melvyn Richardson, Gergo Fazekas, Torbjoern Bergerud oraz Leon Susnja, który jako jedyny gracz Orlen Superligi wywalczył medal (brązowy) zakończonych niedawno Mistrzostw Europy.
– Po przerwie na Mistrzostwa Europy jesteśmy głodni piłki ręcznej. Wszyscy są bardzo naładowani i spragnieni rywalizacji, co dobrze wróży na najbliższą przyszłość. Mecz w Krakowie traktujemy bardzo poważnie, bo chcemy podtrzymać rytm meczowy. Wchodzimy w Nowy Rok z jak najlepszym nastawieniem, aby pokazać charakter i głód zwycięstw. Każdy mecz to dla nas szansa, żeby zrobić kolejny krok do przodu – mówi Dawid Dawydzik, obrotowy Orlen Wisły Płock.







Napisz komentarz
Komentarze