Reklama
Reklama

Były emocje. Nie było niespodzianki

Gospodarze bardzo mocno postawili się Orlen Wiśle, nie byli jednak w stanie sprawić niespodzianki. W Final Four Pucharu Polski zameldowali się nafciarze.
Były emocje. Nie było niespodzianki
Drużyna prowadzona przez trenera Xaviego Sabate od pierwszych minut starała si,ę narzucić rywalom swój rytm gry i budować przewagę, która już po kilku minutach sięgnęła trzech oczek. Można więc było mieć nadzieję, że powtórzy się scenariusz z Lubina. Nafciarze grali jednak tak, jakby mecz z miedziowymi odebrał im wszystkie siły.
Niebiesko-biało-niebiescy prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty, trudno jednak byłoby w ich grze dopatrywać się efektownych zagrań, na które tak bardzo liczyła krakowska publiczność.
Najwięcej powodów do zadowolenia mieli Krystian Szostak, który pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie tylko pojawił się w kadrze meczowej, ale też zdołał zdobyć gola. Na listę strzelców wpisał się również (skutecznie egzekwując rzut karny) debiutujący w pierwszym zespole Karol Kania, który ma 16 lat i dziewięć miesięcy.
Mecz w Krakowie należało zagrać i wygrać. Teraz należy o nim jak najszybciej zapomnieć. Teraz należy skupić się na sobotnim meczu z Chrobrym Głogów, który ma odbyć się w sobotę 14 lutego oraz ma wyjazdowym pojedynku z Eurofarmem Pelister, którym w czwartek 19 lutego nafciarze zainaugurują tegoroczne występy w EHF Lidze Mistrzów.

AZS AGH Kraków – Orlen Wisła Płock 21:30 (11:15) 
AZS AGH: Kaleta, Górkowski, Sądowicz – Kisiel 5, Szydło, Malinowski 2, Gasin, Wzorek, Małek 3, Bujak 2, Kociuba 4, Klamrzyński 2, Marzec 1, Kwarciński, Dębski 1, Kaleta, Trela 1
Orlen Wisła: Bergerud, Alilović, Borucki – Daszek 3, Szostak 1, Kania 1, Sroczyk 1, Susnja 2, Samoila 3, Zarabec 3, Fazekas 3, Dawydzik 6, Mihić 1, Ilić 4, Kosorotov 2.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama