Reklama
Reklama

Szczególny mecz, szczególne koszulki

W czwartek 26 lutego piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock zmierzą się w dwunastej kolejce EHF Ligi Mistrzów z ekipą SC Magdeburg. Nasi rywale w obecnym sezonie w EHF CL nie przegrali jeszcze żadnego meczu.
Szczególny mecz, szczególne koszulki

Autor: SPR Wisła Płock

SC Magdeburg ma 22 punkty, dwa oczka więcej niż Barca i osiem więcej niż Orlen Wisła. Niemiecka ekipa jest już więc pewna awansu bezpośredniego awansu do ćwierćfinału EHF Ligi Mistrzów. Droga nafciarzy do tego szczebla rozgrywek będzie nieco dłuższa.
W jedenastej kolejce nafciarze odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo nad Eurofarmem Pelister, wygrywając 28:25. Jednym z bohaterów tego spotkania by Torbjoern Bergerud.
Kiedy kontraktowaliśmy tego bramkarza, wiedzieliśmy, że jest w stanie bronić z bardzo wysoką skutecznością. Bardzo się cieszę, że w końcu się odblokował i po Mistrzostwach Europy pokazał się z dobrej strony również w klubie – powiedział nam Artur Stanowski, prezes Sekcji Piłki Ręcznej Wisła Płock. – W Bitoli pokazaliśmy doskonałą grę w obronie. W ataku nie wszystko układało się po naszej myśli, ale gospodarze również postawili twarde warunki w defensywie. Drużyna pokazała wielki charakter. Szczególnie w sytuacji, gdy z naszego prowadzenia 20:14 zrobiło się 20:19. Wytrzymaliśmy ciśnienie, odbudowaliśmy niewielką przewagę i dowieźliśmy zwycięstwo do końca.
Czwartkowy mecz z SC Magdeburg zapowiada się bardzo interesująco. Gladiatorzy są najlepszym teamem obecnej EHF Champions League, jednak jesienią wygrali u siebie z nafciarzami zaledwie jedną bramką (27:26). Nafciarze będą więc żądni rewanżu i udowodnienia, że są w stanie walczyć jak równy z równym nawet z niemieckim hegemonem.
Czeka nas pojedynek z najlepszą obecnie drużyną Europy, obrońcą tytułu, który ma w swoim składzie gwiazdy na każdej niemal pozycji. Zapowiada się bardzo interesujące widowisko, na które serdecznie zapraszam – powiedział Artur Stanowski. – Apeluję do posiadaczy karnetów, aby w ten czwartek również byli razem z nami.
Zespół z Magdeburga jest silny fizycznie i doskonale zdyscyplinowany taktycznie. Jeśli nafciarze myślą o osiągnięciu korzystnego rezultatu, muszą odpowiednio kontrolowanie tempo gry. W tym elemencie handballowej taktyki prawdziwym wirtuozem jest Miha Zarabec, chociaż Mitja Janc i Gergo Fazekes ustępują mu niewiele. 
Obrońcy tytułu potrafią bezlitośnie wykorzystywać każdą pomyłkę, wyprowadzając kontrataki, dlatego należy ograniczyć do minimum błędy techniczne
Musimy zagrać zwarte, agresywne zawody w obronie, a w ataku wykazać się cierpliwością i odpowiedzialnością. Jeśli narzucimy własny rytm gry i utrzymamy pełną koncentrację przez 60 minut, będziemy w stanie rywalizować jak równy z równym i powalczyć o pozytywny rezultat – mówi prawy rozgrywający Zoran Ilić.
Czwartkowy mecz z SC Magdeburg będzie absolutnie niezwykły nie tylko ze względu na jego sportową stronę. Orlen Wisła Płock grać będzie dla Alana Raczkowskiego, który zmaga się z ciężką genetyczną chorobą DMD. Aby zatrzymać jej rozwój, potrzebna jest terapia genowa, której koszt to aż 17 milionów złotych.
Zagramy z hasłem Alan Against DMD, które na koszulkach meczowych znajdzie się pod numerem każdego z naszych zawodników. Wyjątkowo nie wystąpimy w naszych tradycyjnych barwach, ale w kolorze magenty. Chcemy, aby w Polskę i świat poszedł sygnał, że młodemu chłopcu potrzebna jest pomoc. Musimy obudzić dobro, które drzemie w sercach. Właśnie w ten sposób chcemy wypuścić sygnał nie tylko w Polskę, ale na cały świat. 
Dla kibiców możliwość zobaczenia swojego ulubionego zespołu w nietypowych koszulkach przygotowanych specjalnie na mecz z SC Magdeburg. Do akcji włączyli się wszyscy sponsorzy klubu. Najważniejsza była jednak zgoda EHF-u, który stroje na każdą edycję EHF Ligi Mistrzów zatwierdza przed sezonem. Ze względu na szczególny wymiar wydarzenia władze EHF zgodziły się jednak, by nafciarze na to jedno spotkanie założyli koszulki w innych barwach.
Po meczu klub zamierza uruchomić dużą zbiórkę dla Alana. Planujemy sprzedaż magnesików o wymiarach 4x4. Na każdym z nich jest Alan, pierwszy Alandżers. Amerykanie mają Avengersów, a my w Płocku tworzymy Alandżersów. Chcemy sprzedać 100 tysięcy takich magnesików. Cena jednego to 12 złotych. Mam nadzieję, że uda nam się sprzedać wszystkie nie tylko mieszkańcom Płocka – powiedział w rozmowie z TV Mazowsze prezes nafciarzy.
Do dystrybucji trafi nie tylko 100 tysięcy magnesików z Alandżersami. Po meczu uruchomione zostaną również charytatywne aukcje, na których kupić będzie można różowe koszulki z meczu Orlen Wisła Płock – SC Magdeburg.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama