Reklama
Reklama

Wątpliwości nie było

Handballowe derby Mazowsza nie przyniosły wielkich emocji. Od pierwszych sekund meczu aż do kończącej go syreny aż nadto widoczna była dominacja Orlen Wisły, która ograła Zepter KPR Legionowo 34:18.
Wątpliwości nie było

Autor: SPR Wisła Płock

Na dwie pierwsze bramki gospodarzy trafieniami odpowiedzieli goście. W końcu jednak niebiesko-biało-niebiescy zanotowali dwa gole z rzędu i od tego momentu rozpoczęło się systematyczne budowanie ich przewagi. Jak zawsze jej podstawą były doskonała gra w obronie i wyprowadzane dzięki niej kontrataki. Przed przerwą gospodarze wypracowali sobie siedem bramek przewagi, co oznaczało, że w drugiej części spotkania raczej nie wydarzy się nic niespodziewanego.
Po zmianie stron goście walczyli już tylko o to, aby przegrać jak najniższą różnicą bramek. Udało im się nawet zdobyć trzy bramki z rzędu, co jednak bardziej można złożyć na karb rozluźnienia w ekipie niebiesko-biało-niebieskich niż błysku ich rywali.
Gospodarze wygrali ostatecznie różnicą szesnastu bramek, a na listę strzelców wpisało się aż jedenastu z nich. Na parkiecie podziwiać mogliśmy świeżo kreowanego mistrza Polski juniorów Aleksa Zenteklera. Nie było natomiast MVP turnieju finałowego Maksymiliana Matyszczyka, który jako uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego ZPRP w Płocku w rozgrywkach ligowych reprezentuje ekipę szkolną.

Orlen Wisła Płock 34:18 (19:12) Zepter KPR Legionowo
Orlen Wisła: Bergerud, Alilović – Daszek 2, Janc 8, Szyszko 2, Sroczyk 3, Serdio 3, Susnja, Samoila 2, Richardson 4, Zarabec, Fazekas 2, Krajewski 1, Zenkteler, Ilić 2, Kosorotov 4.
Zepter KPR: Liljestrand, Tsintsadze – Fąfara 7, Wiaderny 5, Wołowiec 1, Jagielski 1, Kosmala 1, Słupski 1, Matuszak 1, Laskowski, Ciok, Stawicki, Chabior.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama