Reklama
Reklama

Wynik gorszy od gry

Stosunkowo często w piłce ręcznej używa się określenia, że wynik nie oddaje w pełni przebiegu zdarzeń na placu gry. Dokładnie tak było w Ustce, gdzie Jutrzenka prowadziła ze Szczypiorniakiem różnicą dziewięciu bramek, by ostatecznie zadowolić się wygraną zaledwie trzema oczkami.
Wynik gorszy od gry

Autor: Jutrzenka Płock

Jutrzenka od pierwszych minut miała mecz pod swoją pełną kontrolą. Trzeba było zaledwie siedmiu minut, aby przyjezdne wypracowały sobie czterobramkową przewagę. Miejscowe próbowały zniwelować swoje straty i udało im się zmniejszyć dystans do dwóch oczek. Po bramce Klaudii Mękarskiej i trzech kolejnych trafieniach Natalii Szmigielskiej zrobiło się +6 dla zespołu z Płocka. 
Wysokie prowadzenie po niespełna dwudziestu minutach dawało spory komfort gry drużynie prowadzonej przez trenera Marcina Krysiaka, która w pewnym momencie prowadziła już różnicą ośmiu bramek, aby na przerwę zejść z przewagą sześciu.
Druga połowa zaczęła się podobnie do pierwszej. Zespół z Ustki nie miał pomysłu na złamanie pewnie grających przyjezdnych i na przejęcie kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. Kwadrans przed końcową syreną Jutrzenka wypracowała sobie już dziesięć bramek przewagi i można było mieć pewność, że w tym spotkaniu nie przydarzy się już żaden kataklizm.
Nie po raz pierwszy okazało się jednak, że w piłce ręcznej niemożliwe nie istnieje. Do końca pozostaje sześć minut. Przewaga Jutrzenki to dziewięć oczek. I nagle jak w mickiewiczowskiej Reducie Ordona „Nam strzelać nie kazano”. Przyjezdne aż do końcowej syreny nie są w stanie zdobyć jakiejkolwiek bramki. Zespół z Ustki trafia sześć razy z rzędu, zmniejsza rozmiary porażki do trzech oczek i może po niewczasie żałować, że mecz nie trwał dłużej o kilka minut. 
Od początku graliśmy jak na lidera przystało. Mieliśmy to spotkanie pod pełną kontrolą. W drugiej połowie wciąż powiększała się nasza przewaga, która kwadrans przed końcową syreną sięgnęła dziesięciu bramek. W drugiej połowie powiększaliśmy przewagę, która w 45 minucie wynosiła już dziesięć bramek. Od tego momentu rozluźnienie w naszych szeregach i duża ilość błędów spowodowały, że przewaga zmniejszyła się do zaledwie trzech bramek. Najważniejsze jest, że z dalekiego wyjazdu przywozimy kolejne punkty – powiedział naszej redakcji trener Jutrzenki Marcin Krysiak

SSPR Szczypiorniak Ustka – MMKS Jutrzenka Płock 28:31 (13:19)
Jutrzenka: Kamecka, Bodnar - Kowalewska 3, Kwiatkowska, Wawrzyńska, Zając, Warda 3, Bachurska 2, Cieślak 2, Sikora 5, Sokołowska, Rędzińska 2, Mękarska 4, Szmigielska 6, Agata 4, Laufer
 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama