Dramaturgią, którą przeżywali kibice śledzący pierwsze starcie, można byłoby obdarzyć przynajmniej całą ligową kolejkę. Pierwszego seta stosunkowo łatwo wygrali przyjezdni, a drugim równie spokojnie poradzili sobie gospodarze. Trzecia partia była najbardziej zacięta. Do ostatniej akcji każde rozstrzygnięcie było możliwe, a o poziomie emocji, jakie stały się udziałem kibiców, najlepiej świadczy końcowy rezultat. Niestety nieznaczenie lepsi okazali się goście, którzy w tym momencie byli o krok od wygrania meczu otwarcia. Ekipa prowadzona przez trenera Macieja Lubiejewskiego nie zamierzała jednak oddawać pola bez walki. Gospodarze wygrali czwartą partię, po czym na swoją korzyść rozstrzygnęli również tie-breaka.
Drugi pojedynek ponownie zaczął się od seta wygranego przez przyjezdnych. Ich dominacja była jeszcze wyraźniejsza nić w partii otwarcia pierwszego dnia. Tym razem jednak KPS nie pozwolił sobie na przestoje i chwile słabszej gry. Wprawdzie rywale starali się ze wszystkich sił, jednak musieli uznać wyższość Płocczan w kolejnych trzech partiach. Dwa spotkania rozstrzygnięte na swoją korzyść oznaczają, że potrzebna jest im już tylko jedna wygrana, aby przejść do kolejnej fazy walki o pierwszą ligę. Trzeci mecz KPS zagra na wyjeździe w sobotę 28 marca. Jeśli wygra, rywalizacja zostanie zakończona. W razie porażki kolejny mecz odbędzie się także na wyjeździe dzień później. W przypadku, gdy i tym razem Pro Nutiva okaże się lepsza, decydujące spotkanie odbędzie się w Płocku.
KPS Płock – ProNutiva SKK Belsk Duży 3:2 (17:25, 25:16, 29:31, 25:18, 15:11)
KPS Płock – ProNutiva SKK Belsk Duży 3:1 (16:25, 25:17, 25:23, 25:22)
Napisz komentarz
Komentarze