Poprzednią wygraną w Niecieczy nafciarze zanotowali na swoim koncie w sezonie 2017/2018. Rok temu przegrali tam 2:4, kończąc mecz w osłabieniu. Wisła miała więc rachunki do wyrównania i jechała do Niecieczy z wiarą w zwycięstwo, podbudowaną dodatkowo wynikami z 28. kolejki. Nafciarze wygrali u siebie 1:0 z Lechią Gdańsk, Termalica uległa w Łodzi Widzewowi 0:1.
W poprzednim cyklu rozgrywkowym popularne „Słonie”, podobnie jak ekipa trenera Mariusza Misiury, występowały w Betclic 1. Lidze. Po awansie zespół opuścili Kacper Karasek, Taras Zaviyskyi, Lukas Spendlhofer i Andriy Dombrovskyi. Wśród nowych graczy byli między innymi: Jesus Jimenez oraz Radu Boboc.
Bruk-Bet zaczął sezon od efektownej wyjazdowej wygranej 4:0 z Jagiellonią Białystok. Później jednak nie było już tak różowo i Termalica po 28 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 25 punktów, na który składa się sześć wygranych, siedem remisów i aż piętnaście meczów przegranych, między innymi w Płocku z Wisłą 1:3 (gole dla niebiesko-biało-niebieskich zdobywali Dani Pacheco, Łukasz Sekulski i Deni Jurić, a bramka dla gości padła po samobójczym trafieniu Andriasa Edmundssona).
Jesus Jimenez i Krzysztof Kubica, którzy są najlepszymi strzelcami ekipy z Niecieczy, przed niedzielnym meczem mieli na swoim koncie po pięć zdobytych bramek. Większą skutecznością pochwalić się mogą Łukasz Sekulski (osiem goli) i Deni Jurić (pięć goli, ale pojawił się w Płocku dopiero w trakcie sezonu). Obaj ci zawodnicy ze względu na swoje problemy zdrowotne wypadli ze składu. O ile jednak kapitan nafciarzy znalazł się na ławce rezerwowych, to napastnik z Australii w ogóle do Niecieczy nie przyjechał.
Jako pierwsza z dobrej strony pokazała się Termalica. Radu Boboc z prawej strony dośrodkował z prawej strony, Marcin Kamiński nie zdążył powstrzymać Kamila Zapolnika, ale po jego główce piłka wylądowała w rękach Rafała Leszczyńskiego.
Nafciarze odpowiedzieli akcję zapoczątkowaną przez Daniego Pacheco, który obsłużył do Diona Gallapeniego, ten zaś zagrał w pole karne, gdzie czekał już Giannis Niarchos. Po uderzeniu greckiego napastnika piłka poleciała jednak nad poprzeczką.
Chwilę później prawą stroną ruszył Morgan Fassbender, który zdecydował się na uderzenie z dystansu. Mocno uderzoną piłkę Rafał Leszczyński wybił wprost pod nogi Jesusa Jimeneza. Hiszpański napastnik był tak zaskoczony tym niespodziewanym prezentem, że zamiast przymierzyć mocno, delikatnie podał w ręce naszego bramkarza.
Miejscowi mieli delikatną przewagę, która nie przekładała się jednak na zdobycze bramkowe. Bliski wpisania na listę strzelców był Nemanja Mijusković, na szczęście po jego główce piłka przeleciała obok słupka… własnej bramki. Swoje szanse zmarnowali Marcus Fassbender i Dominik Hilbrycht. Nafciarze w tym czasie odpowiedzieli akcją, która zakończyła się strzałem Marcusa Haglinda-Sangre zza pola karnego. Zbyt słabym jednak, aby zaskoczyć bramkarza miejscowych.
Co nie udało się naszemu szwedzkiemu obrońcy, powiodło się grającemu tym razem w ataku Wiktorowi Nowakowi. Zaczęło się od piłki zebranej głową na własnej połowie przez Nowaka, który odegrał w bok, sam ruszając do przodu. Kiedy już znalazł się w polu karnym, dostał idealne podanie od Dominika Kuna i nie zmarnował swojej szansy.
Płoccy kibice, którzy wybrali się do Niecieczy, wciąż jeszcze demonstrowali swoją radość po zdobyciu gola przez Wiktora Nowaka, gdy dostali kolejny powód do tego, by się cieszyć. Dani Pacheco zatańczył z piłką w polu karnym i kiedy niemal wszyscy byli przekonani, że pokusi się o uderzenie na bramkę, odegrał na prawo do Żana Rogelja, który przymierzył bardzo precyzyjnie w długi róg, podwyższając prowadzenie.
Po zmianie stron jako pierwsi zaatakowali gospodarze, szybko jednak nafciarze przejęli kontrolę nad grą. Dwukrotnie dobre okazje do zdobycia swej pierwszej bramki w ekstraklasie miał Giannis Niarchos. W końcu jednak Grek dopiął swego, główkując celnie po dośrodkowaniu Diona Gallapeniego z lewej strony boiska.
Przegrywająca wysoko Termalica próbowała rozgrywać piłkę w ataku pozycyjnym. Kompaktowo ustawiona defensywa Wisły spokojnie jednak radziła sobie z nieudolnymi próbami miejscowych. Dużymi umiejętnościami popisał się bramkarz gospodarzy przy uderzeniach Tomasa Tavaresa i Żana Rogelja.
Kiedy wydawało się, że podopieczni trenera Mariusza Misiury zakończą mecz „na zero z tyłu”. Kamil Zapolnik wykorzystał dokładne podanie Damiana Hilbrychta, zdobywając honorowego gola.
W Niecieczy Wisła wiele zawdzięczała Daniemu Pacheco, który miał swój udział w każdej ze zdobytych bramek oraz Wiktorowi Nowakowi, który zagrał w ataku i nie tylko zdobył gola, ale też mocno napracował się w defensywie.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Płock 1:3 (0:2)
Bramki: Zapolnik (87.) dla Termaliki oraz Nowak (36.), Rogelj (39.), Niarchos dla Wisły
Bruk-Bet: Chovan – Putiwcew (57. Kasperkiewicz), Masoero, Matysik – Hilbrycht, Ambrosiewicz, Guerrero (67. Biniek), Boboc – Fassbender (57. Strzałek), Zapolnik, Jesus Jimenez (57. Durdov)
Wisła: Leszczyński –Mijusković, Kamiński, Haglind-Sangre – Gallapeni (61. Custović), Rogelj – Savvidis (69. Tavares), Pacheco (89. Bochno), Kun (61. Lecoueche), Niarchos (69. Sarapata), Nowak
Żółte kartki: Guerrero, i Biniek (Termalica)







Napisz komentarz
Komentarze