Reklama
Reklama

Golleador Kosorotov

Orlen Wisła grając na pół gwizdka, bez większych problemów poradziła sobie w Mielcu ze Stalą w pierwszym meczu pierwszej rundy fazy play-off Orlen Super Ligi. Najpokaźniejszym dorobkiem bramkowym mógł się pochwalić Sergei Kosorotov.
Golleador Kosorotov

Autor: SPR Wisła Płock

W spotkaniu z Handball Stalą Mielec z powodu urazów i kontuzji zabrakło: Zoltana Szity, Dawida Dawydzika, Zorana Ilicia, Gergo Fazekasa i Przemysława Krajewskiego. Przed szansą debiutu stanął Igor Szafryna ze złotej drużyny juniorów Orlen Wisły.
W pierwszym składzie jako lewoskrzydłowy pojawił się Krystian Szostak, tymczasem po prawej stronie początkowo biegał Marcel Sroczyk. Okazało się, że na tym kadrowe eksperymenty trenera Xaviego Sabate wcale się nie skończyły – w ostatniej fazie pierwszej połowy na prawym rozegraniu pojawił się Kiryl Samoila, który przez moment grał również na kole.
Gospodarze przez kwadrans dotrzymywali kroku faworytom, dzięki czemu w połowie pierwszej połowy cieszyć się mogli z remisu 9:9. Później jednak nafciarze podkręcili tempo w ofensywie, zwarli szeregi obronne i spokojnie odjechali rywalom, wypracowując sobie przez kwadrans przewagę siedmiu bramek.
Początek drugiej odsłony przypominał pierwszą fazę pierwszej części. Gra toczyła się bramka za bramkę. Później jednak ponownie „odjechali” nafciarze, którzy bez jakiegokolwiek wysiłku zapewnili sobie wygraną różnicą dwunastu bramek. Na dwie ostatnie minuty zameldował się debiutujący w Orlen Superlidze Igor Szafryna, który mógł nawet wpisać się na listę strzelców, zmarnował jednak rzut karny.
Rewanż zaplanowany na sobotę 25 kwietnia na godzinę 16.00 powinien być jedynie formalnością. Tym bardziej, że w pierwszej rundzie play-offów rozgrywa się tylko dwa mecze.
Handball Stal Mielec – Orlen Wisła Płock 23:35 (14:21)

 


 

 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama