Otwierający piątkowy wieczór Peer Gynt to muzyczna ilustracja dramatu Henryka Ibsena. Główny bohater jest gnuśnym, egoistycznym wieśniakiem, który potrafi docenić czystej miłości Solwejgi. Gdy porywa Ingridę, zostaje skazany na wygnanie i rozpoczyna podróż po świecie. Trafia dogryty króla gór, ale ucieka stamtąd, by uniknąć ślubu z jego brzydką córką. W drodze przez świat trafia na inne kontynenty, zwiedza inne kraje. Utrzymuje kontakty związki z trollami i gnomami, okrada go Anitrza.
Gdy wraca do Norwegii spotyka cnotliwą Solwejgę, która oślepła, wypłakując oczy za Peerem Gyntem. Jako próżniak Peer Gynt ma zostać zamieniony w guzik przez Przetapiacza Guzików. Wybawia go od tego Solwejga, wmawiając Przetapiaczowi Guzików, że Peer Gynt zachował wierność ideałom. Dopiero wtedy tytułowy bohater pojmuje, że sensem jego egzystencji jest miłości anielskiej Solwejgi.
Skomponowana przez Edwarda Griega muzyka do dramatu Henryka Ibsena to dwie czteroczęściowe suity. Pierwsza z nich to: „Poranek”, „Śmierć Azy”, „Taniec Anitry” i „W grocie króla gór”, druga – „Porwanie narzeczonej”, „Taniec arabski”, „Powrót Peer Gynta” i „
Po pierwszej, „skandynawskiej” części koncertu druga miała charakter „środkowoeuropejski”. Zaczęła się od „Poloneza koncertowego A-dur” Stanisława Moniuszki. Ten niezwykle podniosły, ale jednocześnie taneczny utwór został skomponowany około 1866 roku, jest doskonałym przykładem polskiej muzyki klasycznej XIX wieku.
„Tańce węgierskie” Johannesa Brahmsa to 21 utworów opartych na węgierskich motywach ludowych. Podczas koncertu usłyszeliśmy pięć z nich, w tym najbardziej znany, traktowany wręcz jako jeden z przebojów muzyki klasycznej – „Taniec węgierski nr 5”.
Zamykające koncert „Tańce słowiańskie” Antonina Dvoraka to 16 utworów orkiestrowych napisanych początkowo na fortepian, na cztery ręce. Zostały skomponowane w latach 1878 i 1886, początkowo traktowane jako dwa osobne zbiory. Po instrumentacji na orkiestrę oba zbiory zaczęto traktować jako jedną całość. „Tańce Słowiańskie” uważa się za jedno z najwybitniejszych dzieł Antonina Dvoraka.
Koncert poprowadził doskonale znany radiowy dziennikarz muzyczny Paweł Sztompke, a za pulpitem dyrygenckim stanęła Katarzyna Tomala-Jedynak. Płocka Orkiestra Symfoniczna jak zawsze oczarowała publiczność, która dziękowała za to niezwykłe muzyczne wydarzenie owacją na stojąco. Nie obyło się bez bisu, na który usłyszeliśmy raz jeszcze „Taniej węgierski nr 5”.
Napisz komentarz
Komentarze