Po dwóch z rzędu zwycięstwach – z Lechią Gdańsk u siebie Wisła i Termaliką Bruk-Bet Nieciecza na wyjeździe awansowała na czwarte miejsce w tabeli. Przed rozpoczęciem meczu z Radomiakiem Nafciarze zajmowali piątą pozycję, ale mieli tylko dwa oczka straty do Jagiellonii Białystok i Rakowa Częstochowa, które rozegrały już swoje mecze. Niebiesko-biało-niebiescy tracili cztery punkty do Lecha Poznań (przed jego niedzielnym meczem) i Górnika Zabrze. Ewentualna wygrana oznaczała wyprzedzenie zespołów z Białegostoku i Częstochowy oraz zbliżenie się na jedno oczko do ekip z Poznania i Zabrza.
Wisła, która w 29 meczach straciła zaledwie 27 goli, pochwalić się może najlepszą defensywą w całej PKO BP Ekstraklasie. Jesienią Wisła zremisowała w Radomiu 1:1. Bramkę dla gospodarzy zdobył wówczas otworzył Maurides, a dla nafciarzy – Łukasz Sekulski.
Jako pierwszy zaatakował Radomiak, ale po płaskim uderzeniu Rafała Wolskiego piłka przeleciała obok długiego słupka. Chwilę później były pomocnik Wisły dośrodkowywał po krótko rozegranym rzucie rożnym, ale finalnie piłka wylądowała w rękach Rafała Leszczyńskiego.
Nafciarze oddali swoim rywalom środek pola, spokojnie czekając na rozwój wydarzeń. Kiedy jednak nadarzyła się okazja, ruszyli do przodu, jednak gracze Radomiaka tak ustawili się w polu karnym, że uniemożliwili gospodarzom oddanie strzału.
Oba zespoły w pierwszej fazie meczu starały się grać skrzydłami, kończąc swoje akcje dośrodkowaniami w pole karne. Nie dawało te jednak spodziewanych efektów – albo dobrze spisywała się defensywa, albo wiele do życzenia pozostawiały próby pokonania bramkarza.
Piszący relacje „minuta po minucie” musieliby często używać zwrotu „gdyby…”. Nie przełożyło się to jednak na jakiekolwiek zdobycze bramkowe którejkolwiek z drużyn.
Po zmianie stron początkowo oglądaliśmy grę podobną do tej z pierwszej połowy, z czasem jednak Wisła zaczęła atakować nieco śmielej. Doskonałą akcją popisał się Wiktor Nowak, który przebiegł z piłką niemal pół boiska, po czym dośrodkował przed bramkę Radomiaka, gdzie wbiegał Giannis Niarchos. Grecki napastnik uderzył jednak obok braki. Kilka minut później atakujący Wisły zamienili się rolami – Niarchos dośrodkowywał, Nowak strzelał. Również bez efektu.
Wisła poczynała sobie coraz śmielej, jednak jej akcje, chociaż chwilami bardzo efektowne, nie przynosiły spodziewanego efektu.
W 72. minucie na placu gry pojawił się Maurides, który potrzebował zaledwie minuty, aby dobrze przymierzyć głową i otworzyć wynik meczu. Natychiast po stracie bramki pojawili się Deni Jurić, który zajął miejsce w ataku i Qentin Lecouche, który zameldował się na wahadle. Wiktor Nowak, który wcześniej grał w ataku, przeniósł się w środek pola.
Wisła miała coraz większą przewagę, a jednocześnie coraz mniej czasu na zmianę niekorzystnego dla siebie rezultatu. Sędzia zdecydował się jednak, by doliczyć do regulaminowego czasu gry aż osiem minut.
Na placu gry pojawił się Iban Salvador, jednak jedynym efektem jego gry było zaliczenie ósmej żółtej kartki w tym sezonie. Na placu gry pojawił się Iban Salvador, jednak jedynym efektem jego gry było zaliczenie ósmej żółtej kartki w tym sezonie. Wisła nie zdołała doprowadzić do remisu i musiała pogodzić się z porażką, która sprawiła, że Nafciarze pozostali na piątym miejscu, wciąż jednak mogą liczyć na grę w europejskich pucharach.
Do końca sezonu pozostały już tylko cztery kolejki. Wisłę czekają jeszcze: wyjazd do Szczecina na mecz z Pogonią (3 maja), domowe mecze z Motorem Lublin (10 maja, 14.45) i Górnikiem Zabrze (16 maja, 17.30) oraz kończący sezon wyjazd do Lecha Poznań (23 maja, 17.30). Czy Nafciarze podniosą głowę po porażce z Radomiakiem i włączą się do gry o europejskiej puchary? Czas pokaże...
Wisła Płock – Radomiak 0:1 (0:0)
Bramka: Maurides (72.) dla Radomiaka
Wisła: Leszczyński – Mijusković, Kamiński, Haglind-Sangre – Gallapeni (74. Lecouche), Rogelj (82. Custović) –Pacheco (74. Jurić), Savvidis (46. Tavares), Kun – Nowa, Niarchos (82. Salvador)
Radomiak: Majchrowicz – Grzesik, Dieguez, Blasco, Ouattara – Luquinhas, Donis (80.Camara) – Balde (58. Alves), Wolski (81. Pedro), Lopes (58. Soumah) – Tapsoba (72. Maurides)
Żółte kartki: Rogelj, Mijusković i Salvador (Wisła) oraz Donis (Radomiak)







Napisz komentarz
Komentarze