Reklama
Reklama

Nadmorski spacerek Nafciarzy

Po raz czwarty w sezonie 2025/2026 Orlen Wisła Płock spotkała się z PGE Wybrzeżem Gdańsk. W położonej nieopodal Morza Bałtyckiego Ergo Arenie nafciarze wyjątkowo łatwo poradzili sobie z gospodarzami.
Nadmorski spacerek Nafciarzy

Autor: Tv Mazowsze

Wybrzeże przestało być ekipą aspirującą do gry o najwyższe trofea, stając się ekipą, z którą liczyć się muszą nawet najlepsi. Trener Patryk Rombel zbudował drużynę, która zasadniczą fazę sezonu 2025/2026 zakończyła z bilansem 16 wygranych i zaledwie ośmiu porażek, który przełożył się na 42 zdobyte punkty.
Największą gwiazdą Wybrzeża jest grający na lewym skrzydle Mikołaj Czapliński. Wychowanek Sekcji Piłki Ręcznej Wisła Płock to najlepiej punktujący zawodnik całej ligi, który zdobył do tej pory 162 bramki, z czego sporą część z rzutów karnych. Liderem klasyfikacji interwencji jest Mateusz Zembrzycki, który popisał się do meczu z Orlen Wisłą już 217 obronami, wielokrotnie utrzymujący swój zespół w grze. Mózgiem zespołu jest Maciej Papina – jego 145 asyst to dorobek, który musi robić wrażenie.
Wybrzeże fazę play-off rozpoczęło od wyjazdowej wygranej 33:25 z Chrobrym Głogów. W rewanżu zespół z Gdańska wygrał nieco skromniej, bo tylko 36:34. Wystarczyło to jednak, aby awansować do półfinału.
Nafciarze w rozgrywkach ligowych nie ponieśli żadnej porażki, chociaż rewanżowe spotkanie z Industrią Kielce w Orlen Arenie rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero po rzutach karnych. Zdobycie 71 w fazie zasadniczej punktów musi robić wrażenie.
Siłą niebiesko-biało-niebieskich jest ich niesamowity kolektyw. Nie brakuje w nim jednak również wybitnych indywidualności. Należą do nich Melvyn Richardson, Gergo Fazekas, Mitja Janc, Mirko Alilović.
Nafciarze w 44 ostatnich starciach z Wybrzeżem tylko dwa razy musieli uznać wyższość swoich rywali. Trzeba jednak przyznać, że w sezonie 2025/2026 podopieczni trenera Patryka Rombla mocno dali się we znaki ekipie prowadzonej przez trenera Xaviego Sabate. Dotyczy to nie tylko spotkań Orlen Superligi ale również finałowego starcia w Pucharze Polski. Nafciarze wygrali wprawdzie 31:25, ale zespół z Gdańska bardzo długo stawiał zacięty opór.
W ostatnim czasie wielokrotnie graliśmy przeciwko sobie z Wybrzeżem, które ma w swoim składzie wielu młodych i utalentowanych zawodników. Rozegraliśmy kilka naprawdę wysokiej klasy meczów i spodziewam się, że ten będzie podobny – mówił Zoltan Szita, rozgrywający Orlen Wisły Płock przed rozpoczęciem pierwszego meczu półfinałowego. 
Gospodarze swojego pierwszego gola zdobyli dopiero w dziewiątej minucie meczu. Orlen Wisła do tego czasu zapisała na swoim koncie cztery trafienia. Autorem dwóch z nich był Melvyn Richardson, który skutecznie egzekwował rzuty karne. Zanim minęło 20 minut gry, przewaga nafciarzy sięgnęła ośmiu oczek. Spora w tym zasługa doskonale usposobionej defensywy, czujnego Tornbnjoerna Bergeruda oraz Sergeia Kosorotova, który na listę strzelców wpisywał się czterokrotnie, w tym dwa razy z linii siódmego metra.
Dodatkowym problemem gospodarzy była czerwona kartka, którą w szesnastej minucie zobaczył Tomasz Gębala, który bezceremonialnie zaatakował rzucającego Melvyna Richardsona. Kilka minut później miejscowi na chwilę złapali wiatr w żagle, zdobywając trzy kolejne trafienia, dzięki czemu zredukowali swoje straty z dziewięciu do sześciu oczek. W końcówce to Nafciarze podkręcili tempo, dzięki czemu schodzili na przerwę z ośmiobramkową przewagą.
Początek drugiej odsłony wydawał się dość senny, jednak niebiesko-biało-niebiescy szybko odskoczyli na dziesięć bramek przewagi. Na domiar złego kolejną czerwoną kartkę zobaczył kluczowy defensor Wybrzeża – Nejc Zmavc, który rzucającego Sergeia Kosorotova zaatakował na proste ręce.
W finale Pucharu Polski nafciarze dopiero w końcowym kwadransie zdołali wypracować sobie przewagę sześciu bramek. Tym razem przewaga aktualnych mistrzów Polski nie podlegała dyskusji od pierwszych minut spotkania. Bardzo szybko stało się jasne, kto będzie cieszył się z wygranej, a jedyną niewiadomą pozostawała wysokość wygranej. Finalnie niebiesko-biało-niebiescy pokonali podopiecznych trenera Patryka Rombla różnicą dwunastu bramek. Genialne zawody rozegrali w Gdański Sergei Kosorotov oraz Tornbjoern Bergerud.
PGE Wybrzeże Gdańsk – Orlen Wisła Płock 21:32 (8:16)
PGE Wybrzeże: Zembrzycki, Poźniak – Tomczak, Czapliński 4, Gębala, Domagała 2, Papina, Michałowicz 9, Będzikowski 4, Stanescu, Peret, Pepliński, Zmavc, Czertowicz 1, Rodak 1, Stępień
Orlen Wisła: Bergerud, Alilović,Borucki – Sroczyk, Serdio 3, Susnja, Richardson 5, Zarabec 1, Krajewski 5, Szita 1, Kosorotov 9, Daszek 2, Fazekas 5, Ilić, Dawydzik 1, Samoila
 
 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama