Członkowie formacji Klezmafour rozmiłowani są w muzyce klezmerskiej. Ale podawana jest ona w bardzo nieortodoksyjnej postaci, gdzie żydowskie skale dźwięków nasączone są wpływami bałkańskimi i arabskimi, współczesnym jazzem, a nawet punkową energią. Na tej bazie tworzone są również autorskie kompozycje formacji, która pochwalić się może swoim własnym, niepowtarzalnym brzmieniem.
Formacja Klezmafour to: Andrzej Czapliński (skrzypce), Wojciech Czapliński (klarnet), Rafał Grząka (akordeon), Kamil Siciak (perkusja) oraz Gabriel Tomczuk (kontrabas). Każdy z muzyków jest absolwentem Uniwersytetu Muzycznego im Fryderyka Chopina w Warszawie, dzięki któremu mogą grać tak, by „ich muzyka brzmiała jak wykonywana na jednym instrumencie (...) w sposób profesjonalny i przemyślany".
Muzycy grupy Klezmafour pochodzą z Lublina, Białegostoku, Warszawy, definiuje ich twórczość, która odwołuje się do tradycji muzyki klezmerskiej z regionu zakreślonego przez te miasta. Najważniejszym z nich jest Lublin, z którego założona w 1999 r. grupa wywodzi swoje początki. Tu właśnie w dawnych czasach mieszały się w idealnej proporcji muzyczne tradycje Wschodu, Zachodu i Południa.
– Kończyliśmy liceum i czasami graliśmy muzykę do kotleta w knajpkach w Lublinie. Od czasu do czasu graliśmy tradycyjne utwory klezmerskie i zauważyliśmy, że taka muzyka ludziom bardzo przypada do gustu. Już na studiach stwierdziliśmy, że warto byłoby poświęcić się tylko muzyce klezmerskiej i bałkańskiej. Najpierw trzymaliśmy się tradycji, ale dość szybko stwierdziliśmy, że lepiej zacząć tworzyć coś własnego – mówił Andrzej Czapliński w rozmowie z JazzSoul.pl.







Napisz komentarz
Komentarze