Jesienią Górnik podejmował Wisłę na stadionie w Zabrzu. Gospodarze musieli zadowolić się remisem 1:1. Obie bramki padły wówczas łupem napastników. Wynik otworzył Łukasz Sekulski, a do wyrównania doprowadził Sondre Liseth.
Rewanż w Płocku zapowiadał się bardzo ciekawie, ponieważ oba zespoły miały o co walczyć. Dla podopiecznych trenera Mariusza Misiury wygrana z Górnikiem mogła pokazać, że każdy kryzys da się w końcu przełamać. Zespół z Zabrza tymczasem chciał pokazać, że nieprzypadkowo sięgnął po Puchar Polski. Nie bez znaczenia dla Górnika był również fakt, że przy wygranej z Wisłą wciąż mógł on liczyć, przynajmniej teoretycznie, na drugie miejsce w tabeli, które dałoby prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Początkowo optyczną przewagę miała Wisła, jednak niewiele z tego wynikało. Niebiesko-biało-niebiescy częściej operowali piłką, ale nie byli w stanie wykreować sobie sytuacji podbramkowych, które mogłyby przynieść jakąkolwiek zdobycz.
Bliżej szczęścia był Górnik, ale strzał Jarosława Kubickiego w bardzo efektowny sposób sparował Rafał Leszczyński. Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek i bez… celnego strzału w wykonaniu gospodarzy.
Po zmianie stron obraz gry długo nie ulegał zmianie. Nieznaczna optyczna przewaga po stronie Górnika, dobra defensywa gospodarzy, ale brak zagrożenia z ich strony. Gdy jednak trener Michal Gasparik zdecydował się na potrójną zmianę, nafciarze wykorzystali delikatne rozprężenie gości i docisnęli ich zdecydowanie mocniej. Dwukrotnie byliśmy o włos od szczęścia. Dwukrotnie jednak piłka lądowała na poprzeczce. Najpierw po uderzeniu Krystiana Pomorskiego i rykoszecie od jednego z obrońców. Chwilę później Giannis Niarchos popisał się efektowną przewrotką. Efekt – jak wyżej…
Kiedy kibice zaczęli zastanawiać się, który z naszych graczy w końcu wpisze się na listę strzelców, kontrę Górnika wykończył Maksym Chłań, strzelając zza pola karnego w długi róg.
Wisła szukała do końca swojej okazji do wyrównania, ale Górnik skutecznie studził zapędy nafciarzy. Czwarta porażka z rzędu stała się niestety faktem.
Wisła Płock – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
Bramki: Khlan (76.) dla Górnika
Wisła: Leszczyński – Lecoeuche, Kamiński, Mijusković – Gallapeni, Rogelj – Nowak, Kun, Pomorski – Jurić (60. Hamulić), Sekulski (67. Niarchos)
Górnik: Łubik – Zmrzly (70. Janza), Josema, Janicki, Olkowski – Kubicki, Hellebrand (70. Podolski) – Chłań (78. Lukosek), Sadilek (70. Ambros), Dimi – Liseth
Żółte kartki: Sekulski, Mijusković, Lecouche (Wisła) oraz Ambros (Górnik)
Napisz komentarz
Komentarze