Trener Adam Majewski zdecydował się przemeblować wyjściowy skład w stosunku do ubiegłego sezonu. Od pierwszej minuty na placu gry pojawili się czterej nowi zawodnicy: Marcin Flis, Patryk Kun, Adam Radwański i Olaf Kobacki. W wyjściowej jedenastce znalazło się również miejsce dla wracającego po poważnej kontuzji Jorge Jimeneza oraz Saida Hamulicia, który do tej pory traktowany był jako rezerwowy.
Pierwsze minuty meczu upłynęły pod znakiem optycznej przewagi Wisły, której gracze robili wszystko, aby udowodnić, że w nowych rozgrywkach zamierzają grać otwarty, ofensywny futbol. Wisła doskonale rozgrywała piłkę do 16 metra, nie potrafiła jednak sfinalizować żadnej z wypracowanych przez siebie sytuacji.
Z biegiem czasu Raków zaczął przejmować inicjatywę, stwarzając przy tym nieco bardziej klarowne sytuacje. Strzały zawodników z Częstochowy nie mogły jednak wyrządzić Nafciarzom żadnej krzywdy – piłka albo leciała obok bramki albo padała łupem bardzo czujnego Rafała Leszczyńskiego.
Wisła pozornie oddała pole gospodarzom, wciąż jednak potrafiła bardzo płynnie i szybko przechodzić z defensywy do ataku. Jedna z takich akcji zakończyła się wybiciem przez gospodarzy piłkę poza boczną linię. Adam Radwański wrzucił piłkę w pole karne, Oskar Repka usiłować zagrywać głową, ale posłał piłkę wprost na nogę Marcina Flisa, który bezwzględnie wykorzystał ten niespodziewany prezent, zdobywając swojego pierwszego gola w niebiesko-biało-niebieskich barwach.
Podrażnieni w swoich ambicjach gospodarze próbowali szukać okazji do wyrównania, ale Nafciarze bronili się bardzo umiejętnie i nie pozwolili gospodarzom stworzyć klarownej sytuacji, dzięki czemu na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron gospodarze natychmiast ruszyli do przodu, ale strzelający zza pola karnego Mahir Emreli nieznacznie przestrzelił. Niebiesko-biało-niebiescy odpowiedzieli akcją, po której piłkę na pole karne zagrał Marcin Flis. Debiutujący w barwach Rakowa siedemnastoletni bramkarz Wiktor Żołneczko nie opanował piłki, z czego z zimną krwią skorzystał Żan Rogelj, umieszczając piłkę w siatce i podwyższając prowadzenie na 2:0.
Chwilę później po dalekim wyrzucie Adama Radwańskiego z autu Said Hamulić odegrał głową do Marcusa Haglinda-Sangre, który popisał się fenomenalnym uderzeniem nożycami. Tym razem doskonałą interwencją popisał się Wiktor Żołneczko, rehabilitując się za stratę drugiego gola.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Nafciarzach kilka minut później. Jurica Prsir bardzo ryzykowanie interweniował w polu karnym, usiłując odebrać piłkę Jeanowi Carlowowi. Po bardzo długiej konsultacji z systemem VAR sędzia Paweł Malec postanowił podyktować dla gospodarzy rzut karny. Rafał Leszczyński wyczuł intencje Patryka Makucha, ale po jego doskonale mierzonym uderzeniu piłka ostatecznie wylądowała w siatce.
Po zdobyciu kontaktowego gola gospodarze zdecydowanie ruszyli do przodu w poszukiwaniu gola, który dałby im wyrównanie. Sytuację mógł skomplikować Fan Tudor, którego interwencja zakończyła się pokazaniem drugiej żółtej, a co za tym idzie – czerwonej kartki. Po konsultacji z VAR-em decyzja o kartoniku została jednak anulowana.
Konsultacje z VAR-em i wiele innych przerw sprawiły, że arbiter do podstawowego czasu gry doliczył aż osiem minut. W tym czasie jednak doszło do kolejnej przerwy, gdy po zdecydowanej interwencji Rafała Leszczyńskiego pomocy medycznej wymagał Marcus Haglind-Sangre.
Nafciarze zdołali utrzymać korzystny dla siebie rezultat do końcowego gwizdka sędziego, dzięki czemu z Częstochowy wywieźli trzy cenne punkty.
Raków Częstochowa – Wisła Płock 1:2 (0:1)
Bramki: Makuch (68. k) dla Rakowa oraz Flis (37.), Rogelj (49.) dla Wisły
Raków: Żołneczko – Svarnas (24.Napieraj), Racovitan, Tudor – Otieno (56. Ameyaw), Koczerhin (56. Bulat), Repka, Silva – Pieńko (82. Basse), Emreli (56. Molnar), Makuch
Wisła: Leszczyński – Flis, Kamiński, Haglind-Sangre – Kun, Jimenez (70. Pomorski), Pacheco, Rogelj – Radwański (87. Hiszpański), Hamulic (63. Sekulski), Kobacki (46. Prsir)
Żółte kartki: Tudor (Raków) oraz Kobacki, Prsir i Pacheco (Wisła)
Napisz komentarz
Komentarze