W drugiej edycji międzynarodowego turnieju Procural Handball Cup wzięły udział cztery zespoły – RK Nexe, Besiktas Stanbuł, TTH Holstebro i Orlen Wisła Płock. Pierwszego dnia odbyły się mecze półinałowe, drugiego – spotkania decydujące o końcowym podziale miejsc.
Pierwszy pojedynek był niezwykle zacięty i praktycznie do końcowej syreny kwestia końcowego rezultatu pozostawała otwarta. Ostatecznie RK Nexe wyszarpało wygraną z Besiktasem 33:32. Drugi z sobotnich pojedynków od początku toczył się pod dyktando Orlen Wisły, która potrzebowała niespełna dziesięciu minut, aby objąć prowadzenie 8:1. Goście nie zamierzali jednak poddawać bez walki i zredukowali straty do stanu 6:9. Na więcej jednak nie pozwolili im Nafciarze, którzy starali się kontrolować sytuację i robili to na tyle skutecznie, że zeszli do szatni przy stanie 19:13.
Po zmianie stron niebiesko-biało-niebiescy nie forsowali nadmiernie tempa, ale ich dominacja nawet przez sekundę nie pozostawiała żadnych wątpliwości. Chwilę przed końcową syreną na placu gry pojawił się wychowanek SKF Wisła Płock Jakub Maciejewski, który zdołał dwukrotnie wpisać się na listę strzelców – najpierw z rzutu karnego, później zaś z koła. Godna podkreślenia jest doskonała dyspozycja rzutowa Frederika Bjerre, który zdobył aż trzynaście bramek. Końcowy wynik 34:26 nie pozostawiał wątpliwości, komu należy się zwycięstwo.
W pojedynku o trzecie miejsce TTH Holstebro musiało wspiąć się na szczyty swoich umiejętności, by pokonać Besiktas 35:33.
Finałowy bój dość szybko zaczął układać się po myśli Nafciarzy, którzy stosunkowo szybko wypracowali sobie przewagę umożliwiającą bezpieczne prowadzenie gry. Zapewne wszyscy mielibyśmy powody do zadowolenia, gdyby nie fakt, że pod koniec pierwszego kwadransa z powodu urazu barku plac gry musiał opuścić Frederik Bjerre. Zejście Duńczyka nie zaburzyło rytmu gry Nafciarzy, którzy w dalszym ciągu zdecydowanie dominowali na boisku, dzięki czemu zeszli na przerwę przy stanie 18:12.
Jedenastu minut gry potrzebowali w drugiej połowie Nafciarze, by ich przewaga przekroczyła dziesięć oczek. Kibice owacyjnie przyjęli pojawienie się na boisku wychowanków – Jakuba Maciejewskiego i Maksymiliana Matyszczyka, który zdobył dwa gole po bardzo efektownych akcjach indywidualnych. Końcowy wynik meczu 37:23 idealnie oddał przebieg całego spotkania.
Napisz komentarz
Komentarze