Reklama

Odarci ze złudzeń

Drugą wyjazdową porażkę zaliczyła płocka Wisła. Tym razem podopieczni trenera Adama Majewskiego przegrali aż 0:5 z GKS-em Katowice.
Odarci ze złudzeń

Autor: Wisła Płock

Wisła rozpoczęła od bardzo odważnych, a co najważniejsze – dobrze przemyślanych ataków. Dion Gallapeni penetrował przedpole gospodarzy, szukając okazji, by zagrać do któregoś z partnerów najbardziej wysuniętych do przodu. Adam Radwański dogrywał piłkę w pole karne Gieksy z rzutów rożnych i z autów. Brakowało jednak kropki nad i.
Po kwadransie gry pod własną bramką gospodarze w końcu wybrali się do przodu, sfinalizowali swoją pierwszą akcję, zamieniając ją na gola. Po podaniu Borji Galana fantastycznym uderzeniem popisał się Edan Markovic, otwierając w ten sposób wynik meczu.
Wisła tracąc gola, straciła również rezon. Goście nie mogli się podnieść, oddając pole Gieksie. Gospodarze zaś, widząc nieporadność swoich rywali, naciskali coraz mocniej. W jednej z akcji w szesnastce pojawił się Ilja Shkurin, który próbował powalczyć z Rafałem Leszczyńskim. Bramkarz Nafciarzy sfaulował gracza z Katowic, a sędzia nie miał wątpliwości, pokazując na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Pewnym uderzeniem tuż przy słupku rzut karny na gola zamienił Marcin Jędrych.
Do przerwy miejscowi jeszcze kilka razy poważnie zagrozili bramce niebiesko-biało-niebieskich, jednak wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron asystę mógł zanotować Rafał Leszczyński, który zagrał wprost pod nogi Bartosza Nowaka. Na szczęście zawodnik GKS-u nie spodziewał się takiego prezentu i nie był w stanie dobrze opanować piłki. Doskonałym opanowaniem futbolówki Said Hamulić, który posłał piłkę obok bramkarza miejscowych, ale tuż przed linią bramkową skutecznie interweniował Mateusz Kowalczyk.
Po raz kolejny boleśnie przekonaliśmy się, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Co nie udało się gościom, po raz kolejny zrobili gospodarze, a konkretnie Pau Resta, który precyzyjnie uderzył głową po dośrodkowaniu Bartosza Nowaka z rzutu rożnego.
Bartosz Nowak jeszcze raz popisał się precyzyjną asystą, wypuszczając dogrywając do Ilii Szkurina, który zdobywając czwartego gola, praktycznie przesądził o losach rywalizacji.
GKS Katowice – Wisła Płock 5:0 (2:0)
Bramki:
Markovic (16.), Jędrych (33. – k), Resta (73.), Szkurin (81.) i Kokosiński (90+1) dla GKS-u
GKS: Kobylak – Resta, Jędrych, Klemenz – Wasielewski (73. Jirka), Wolski, Kowalczyk (82. Milewski), Galan (74. Wdowiak) – Markovic (74. Bartlewicz), Szkurin (82. Kokosiński), Nowak
Wisła: Leszczyński – Silva (Więckowski), Kamiński, Haglind-Sangre – Kun (82. Kuczko), Pomorski (61. Hiszpański), Radwański, Rogelj – Gallapeni, Hamulic (82. Jurić), Jimenez (71. Sekulski)
Żółte kartki: Wasielewski (GKS) oraz Gallapeni (Wisła)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama