Urodzony w 2011 roku Bostjan Wiśniewski jest synem byłego reprezentanta Polski i zawodnika Nafciarzy, a obecnie dyrektora sportowego Sekcji Piłki Ręcznej Wisła Płock Adama Wiśniewskiego. W odróżnieniu od ojca nie gra na lewym skrzydle, ale na środku rozegrania.
– Spełniło się jedno z moich największych marzeń. Jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny za tę szansę. Wiem jednak, że to dopiero początek i teraz czeka mnie dużo pracy, treningów i wyrzeczeń. Chcę dalej się rozwijać, uczyć i każdego dnia być coraz lepszy. Jestem gotowy na nowe wyzwania, dlatego dam z siebie wszystko. Mam jeszcze jedno marzenie: założyć kiedyś koszulkę taty z numerem 10 i zagrać w seniorskiej drużynie Wisły Płock – powiedział nam Bostjan Wiśniewski.
Swojej radości z sukcesu syna nie ukrywa Emilia Wiśniewska.
– Bardzo się cieszę,że mój syn dostał się do jednej z najlepszych akademii na świecie. Wierzyłam w niego od początku. Bostjan wychował się na hali z piłką w ręku. Jest bardzo zdolnym i pracowitym chłopakiem. Pracował bardzo ciężko, dzięki czemu udało mu się spełnić jedno z marzeń. W Barcelonie przyjęli go wspaniale. Atmosfera jest niesamowita. Jestem dumna, że w wieku 15 lat mój syn był w stanie zrezygnować ze swojej pewnej pozycji w naszej Wiśle i podjąć ryzyko udowodnienia swojej wartości w wielkiej Barcelonie. Zostawił tutaj wszystko co pewne i stałe: swój klub, swoich trenerów i przyjaciół. Jest w innym kraju,w drużynie do której trafiają najlepsi zawodnicy. Musi porozumiewać się z innymi po hiszpańsku i podołać presji grania z katalońskim herbem. Dla mnie to olbrzymia odwaga i niesamowita przygoda. Wiem,że jest na to gotowy i da radę. Jeśli chce być dobrym zawodnikiem, musi podejmować trudne decyzje i już teraz układać swoją przyszłość.
Na prawym rozegraniu gra drugi z wychowanków Wisła Handball Academy – Franciszek Szumowski. Piętnastolatek, który przeniósł się do Płocka z UKS Szczypiorniak Puławy, od nowego sezonu będzie rozwijał swoje umiejętności w Akademii Piłki Ręcznej FC Barcelona.
– Zaproszenie do Barcelony było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i spełnieniem jednego z największych sportowych marzeń. Bardzo się cieszę, że dostałem taką szansę, ale wiem też, że czeka mnie dużo pracy. Chcę jak najlepiej wykorzystać ten czas, rozwijać się jako zawodnik i zdobywać nowe doświadczenia. Jestem wdzięczny Wisła Handball Academy za szansę, wszystkim trenerom, którzy do tej pory pomagali mi w mojej sportowej drodze, a także mojej rodzinie, która zawsze mnie wspiera.
Jesteśmy już po pierwszych treningach. Zostaliśmy tutaj bardzo miło przyjęci, a ja powoli poznaję nowych trenerów, kolegów z drużyny i sposób pracy w klubie. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne i cieszę się, że zaczynam ten nowy etap.

Napisz komentarz
Komentarze