Przyjezdne jeszcze w poprzednim sezonie rywalizowały na poziomie Superligi. Nie utrzymały jednak swego miejsca w handballowej elicie. Podobnie jak nie zdołały utrzymać wszystkich kluczowych zawodniczek. W Płocku zespół z Koszalina występował więc w zaledwie trzynastoosobowym składzie.
Jutrzenka przystąpiła do rywalizacji z PR Koszalin podbudowana rozgromieniem SMS ZPRP Płock. Podopieczne trenera Marcina Krysiaka w wojewódzkim półfinale Pucharu Polski udowodniły, że gra w defensywie jest ich mocną stroną, a i w ataku potrafią radzić sobie bardzo dobrze. Dawało to nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie meczu z Koszaliniankami.
Wynik spotkania otworzyła Maria Biesaga, która w ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie pokonała Alicję Krakowską.
Początkowo pojedynek układał się pod dyktando miejscowych, które utrzymywały nieznaczną przewagę nad rywalkami. Z czasem przyjezdne zdołały doprowadzić do wyrównania, a nawet objąć prowadzenie. Po 30 minutach Jutrzenka prowadziła jednak 15:12, co zdawało się dobrze wróżyć przed drugą połową.
Jeśli ktoś miał nadzieję, że grający w niepełnym składzie zespół z Koszalina, straci siły w końcówce spotkania, zawiódł się srodze. Nie bez znaczenia był tu jednak fakt, że miejscowe podały swoim rywalkom potężną dawkę tlenu. Jutrzenka prowadziła już czterema bramkami i rozgrywała piłkę, mając szansę na powiększenie swojej przewagi. Zamiast tego był jednak niewymuszony błąd własny, po którym nastąpił zakończony golem kontratak, a po nim kolejny…
Dwie minuty przed końcową syreną Jutrzenka miała dwubramkową przewagę i wydawało się, że nie może zdarzyć się jej nic złego. A jednak… Przyjezdne zdołały doprowadzić do remisu i o wszystkim decydować miała ostatnia akcja. Miejscowe rozegrały ją perfekcyjnie, wyprowadzając na pozycję rzutową Mię Łasińską. Nasza rozgrywająca rzuciła bardzo mocno, a piłka odbiła się od poprzeczki i wróciła na pole gry… A to oznaczało remis i konieczność rozstrzygania o losach meczu w serii rzutów karnych. W tym elemencie handballowego abecadła lepsze okazały się podopieczne trenera Marcina Krysiaka, które dzięki temu zdobyły dwa pierwsze punkty w sezonie 2026/2027.
W drugiej kolejce spotkań Jutrzenka miała grać u siebie z Energa Sambrorem Tczew, ale to spotkanie przełożone zostało na 12 grudnia. Już w środę 30 września w wojewódzkim finale Pucharu Polski Jutrzenka zagra w Markach z KPR Marcovia Radzymin. Kolejny mecz ligowy podopieczne trenera Marcina Krysiaka zagrają w hali Chemika z Enea Piłką Ręczną Poznań. Mecz rozegrany zostanie w sobotę 3 października o godzinie 15.00 w hali Chemika. Po trzech kolejkach sezonu 2026/2027 Jutrzenka zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Ligi Centralnej, chociaż ma do rozegrania jedno zaległe spotkanie.
Jutrzenka Płock – Piłka Ręczna Koszalin 34:33 (15:12, 28:28, rzuty karne 4:3)
Jutrzenka: Bartold, Kamecka – Sikora 6, Sidwa 5, Studzińska 6, Łasińska 5, Biesaga 3, Agata-Kowalska 2, Szmigielska 2, Laufer 2, Jaroniec, Kamecka, Mękarska 1, Rędzińska, Wawrzyńska
Napisz komentarz
Komentarze